Ten dział poświęcony jestObchodzeniem Świąt Bożego Narodzenia w różnych krajach, bo jak wiadomo "Co Kraj to Obyczaj"
HOLANDIA
Św. Mikołaj w Holandii jest zupełnie inny niż w reszcie krajów "Zachodu". Szaleństwo święta mikołajkowego rozpoczyna się już 22 listopada. Tego dnia, o 12 w południe do Holandii przybija parowiec wiozący św. Mikołaja. Jest to wielkie święto lokalne, transmitowane przez telewizję, z pochodami ulicznymi itp.
Wigilia, podobnie jak u nas, jest postna, ale ze smakowitym deserem - specjalnym wigilijnym tortem. W pierwszy dzień świąt na stole króluje indyk. Wielu Holendrów udaje się w okresie Bożego Narodzenia do miasta Hertogenbosh, gdzie w katedrze św. Jana ustawiana jest co roku słynna szopka naturalnej wielkości
Święto Świętego Mikołaja jest 6 grudnia, główne obchody mają miejsce 5 grudnia, ale przez tygodnie poprzedzające właściwe święto, Św. Mikołaj wędruje przez kraj, składając tu i tam wizyty. Taka jest holenderska tradycja, różniąca ja od innych europejskich krajów.
Mikołaj, święty kościelny chrześcijański, był biskupem Myry, w Licji, na wybrzeżach Azji Mniejszej (dziś Turcja). O jego życiu bardzo niewiele wiadomo poza licznymi legendami, o cudach, jakie zdziałał. Legendy te rozwijały się z upływem wieków. Mówi się o Świętym Mikołaju, że wiele pielgrzymował, jest stąd patronem żeglarzy i wędrowców. Legenda głosi, że dał kiedyś trzem bezposażnym pannom sakiewki złota, dzięki czemu mogły wyjść za mąż (i uniknęły zajęcia się nierządem). Jeden z wariantów legendy mówi dodatkowo, że kiedyś zakupił w Hiszpanii statek pełen owoców i wysłał go do głodujących, gdzieś, na wschodnich nizinach. A więc zapewne do Holandii (bo niby gdzie, jak twierdzą Holendrzy).
Do tych wątków legendy nawiązuje tradycja holenderska. Święty Mikołaj to, oczywiście, głównie święto dzieci, związane z dawaniem prezentów. Mówi się dzieciom, że Święty przybywa parowcem z Hiszpanii. Później jeździ nocą na białym koniu rozdzielając dary. W czasie, gdy Holandia była pod władzą Hiszpanii, Hiszpania była świeżo po pokonaniu Maurów, których wielu wciąż można było widzieć w Hiszpanii. Stąd w orszaku biskupim pojawia się Maur o czarnej twarzy, tzw. Czarny Piotruś (Zwarte Piet). Wygląda tak, jak sobie dawni Holendrzy wyobrażali księcia mauretańskiego (dość kolorowo).
Dzieci, nim do łóżek się udadzą, umieszczają w butach marchewkę dla konia. Czarny Piotruś spuszcza się do domu przez przewód kominowy (ew. przez drzwi, jak już się inaczej nie da) i jeśli dzieci były grzeczne, za marchewkę daje słodycze, "pepernoten" (biszkopciki o specyficznym smaku) i różne drobiazgi. Zaś nocą 5/6 grudnia otrzymuje się główny prezent. Bywa, że obok marchewki dzieci umieszczają list, co by chciały dostać. Jeśli były niegrzeczne, Czarny Piotr ich wsadzi do worka i wywiezie do Hiszpanii.
Jest to więc czas kupowania prezentów. W wielu sklepach personel przebiera się za Czarne Piotrusie. Ich jest pełno na ulicach i wszędzie. Sam Święty Mikołaj jest zaś trudny do spotkania. Wędruje tu i tam, witany przez miejskie władze itd. Zwykle w paradzie niewiele robi, słodyczami rzuca Czarny Piotr.
Wszystko to mieliśmy okazję obserwować na własne oczy. Pierwsze zwróciły na siebie naszą uwagę kasjerki w supermarkecie B&W, przebrane na pstrokato, z twarzami uczernionymi. Potem widzieliśmy w telewizji migawki z lądowania i podróży Św. Mikołaja. Zaś 29 listopada w Haarlemie natknęliśmy się na jego paradę. Przejeżdżał ulicami, na wielkiej platformie, z bardzo liczną świtą "mauretańską". Czarne Piotrusie od czasu do czasu rzucały słodyczami.
Święty Mikołaj nie ma tam żadnych reniferów ani też nie wyglądał, jak powiększony krasnal.
HISZPANIA
Boże Narodzenie świetowane jest w Hiszpanii szczególnie. Stanowi jedną z licznych okazji do rodzinnych spotkań. Jak pewnie wiesz ten naród to istni fanatycy rodziny i wszystkiego co z nią się wiąże... Nochebuena (Wieczor Wigilijny) to najważniejszy moment obchodów Bożego Narodzenia. Rodzina spotyka się wieczorem przy wspólnym posiłku przed wyjściem na pasterkę, zwaną "misa del gallo" (msza koguta). Często w domu śpiewa się kolędy, jak u nas ale mają one charakter zdecydowanie weselszy niż w naszym kraju...
W tym okresie można oglądać wiele szopek (belenes) wystawianych w miejscach publicznych (nie tylko kosciołach). Odgrywane są także misteria przez aktorów (niekoniecznie zawodowych - biorą w nich udział wszyscy chętni).
Hiszpańskie "prima aprilis" obchodzone jest 28.XII w "Noc Rzezi Niewiniątek". Działa na takich samych zasadach jak u nas...:))) Klowni, poprzebierani za burmistrzów miast i miasteczek żartują z przechodniów.
Hiszpańskie dzieci dostają prezenty 6 stycznia - kiedy to ulicami większych miast przejeżdżają "Trzej Królowie" i rozdają słodycze
W Hiszpanii świętem ważniejszym od Bożego Narodzenia jest święto Trzech Króli, w czasie którego do miasta zawija statek i przywozi przebranym Trzech Króli wraz z wielbłądami, na których przemierzają miasto. W tym dniu odwiedza się znajomych, otrzymuje prezenty oraz je keks, w którym zapieka się różne prezenty: takie jak np. pierścionki czy złote monety. Osoba, która trafi na taką niespodziankę, musi upiec ciasto w przyszłym roku.
Nowy Rok wita się najczęściej na ulicach. Ciekawym zwyczajem sylwestrowym są tzw. "winogronowe wróżby" Na ulicznych straganach można kupić paczkowane, obrane winogrona, które należy zjeść wraz z wybiciem północy i pomyśleć jakieś życzenie.
SZWECJA
Największe i najdłuższe święta w Szwecji to Boże Narodzenie. Świąteczną gorączkę czyje się już w pierwszą niedzielę Adwentu (wtedy zapala się pierwszą świecę symbolizującą zbliżające się święta. Każda niedziela poprzedzająca Boże Narodzenie przybliża nas do tej radosnej chwili.
Świętowanie rozpoczyna się 13 grudnia w dzień św. Łucji. W domu Łucja (Królowa Światła) portretowana jest przez najstarszą córkę. Dziewczyna ubiera się w białą suknię, a na głowie ma koronę ze świecami. Budzi swoich rodziców śpiewając rodzinną włoską pieśń "Santa Lucia" i przynosi im kawę, bułki słodkie, ciasteczka, a także "glogg".
Są również oficjalne wybory Łucji, która przewodniczyłaby wielkiej paradzie w Sztokholmie.
Sprowadzona do Szwecji z Niemiec choinka, jest częścią Świąt Bożego Narodzenia w Szwecji od 1700 roku. Jednak, dopiero w XX wieku stała się zwyczajem powszechnym. W prawie każdym Szwedzkim gospodarstwie domowym, na dzień lub dwa przed Bożym narodzeniem przynosi się drzewko i dekoruje się je świecącymi przedmiotami, wesoło owiniętymi słodyczami, słomianymi ozdobami i elektrycznymi lampkami lub świeczkami.
Wigilia Bożego Narodzenia jest punktem kulminacyjnym uroczystości. Zgodnie z tradycją, jest to dzień, w którym nie powinny być wykonywane żadne prace inne niż doglądanie żywego inwentarza. To jest dzień świątecznej uczty, która obejmuje smorgasbord.
Włączając kilka tradycyjnych potraw jak szynka, galareta z wieprzowych stóp, lutfisk i ryż z owsianką. Lutfisk ( wędzony dorsz podawany w sosie) jest prawdopodobnie pozostałością z okresu postu z czasów przed reformacją. Świąteczna uczta również obejmuje tradycję zwaną "zanurzanie w kotle" (doppa i grytan), w której to rodzina i goście zanurzają kawałki ciemnego chleba w garnku wypełnionym kapiącą wieprzowiną, sosem i zbożową wołowiną. Ma to znaczenie symboliczne - jest to wołanie do umysłu, w środku dziękczynienia i obfitości, wszystkich tych, którzy są potrzebujący i głodni.
Po obiedzie wszyscy goście zbierają się wokół choinki by obdarowywać się prezentami. Podarki przynosi Jultomten (Święty Mikołaj) - gnom, który żyje w stodole. Jest bardzo podobny do duńskiego Nisse. Jultomte jest chwalony za doglądanie rodziny i gospodarstwa. W zeszłych wiekach Szwedzcy artyści zaczęli produkować kartki z życzeniami przedstawiające gnomy. Te figury okazały się ogromnym sukcesem i wkrótce Jultomte wzięły na siebie rolę porównywalną ze Świętym Mikołajem w innych krajach. Wierzono, że przychodzi z prezentami. W wielu domach wciąż ktoś przebiera się za gnoma i przychodzi na Wigilię w wielkim workiem prezentów.
Zgodnie z tradycją Szwedzi przychodzą do kościoła, w bardzo wczesnych rannych godzinach Bożego Narodzenia. Kiedyś był zwyczaj robienia wyścigu do kościoła na saniach lub wozach. Wierzono, że zwycięzca wyścigu będzie miał najlepsze plony w nadchodzącym roku. W inny sposób spędza się ten dzień cicho w rodzinnym gronie, z świątecznymi przyjęciami i spędza się razem następne dni. Święta kończą się 13 stycznia. Kiedy tysiące lat temu król Canute był królem Szwecji, zadecydował, że Święta trwają 20 dni. Podczas gdy niektóre państwa obchodzą 12 dni Świąt Bożego Narodzenia, w Szwecji dodany jest jeszcze jeden tydzień
GRECJA
Prawie 95% ludności greckiej należy do kościoła greckiego - Wschodniego Kościoła Ortodoksyjnego. Przed 1054 r. Wschodni Kościół Ortodoksyjny i Kościół Rzymsko-Katolicki tworzyły jedność. Teologiczne, polityczne i kulturalne różnice rozbiły te kościoły na dwa odrębne organizmy. Według Wschodniego Kościoła Ortodoksyjnego Boże Narodzenie jest dopiero drugim co do ważności świętem. Na pierwszy plan wysuwa się Wielkanoc. Grecki Kościół podobnie jak Kościół Katolicki obchodzi Boże Narodzenie 25 grudnia. Data ta została wybrana i pozostała dlatego iż tego samego dnia na Morzu Śródziemnym czczono perskiego boga słońca Mitrę (Mithras). Innym powodem jest to, że różnica między światłem i ciemnością jest bardzo ważnym aspektem grudnia a na tym kontraście światła i ciemności opiera się cała tradycja grecka. Greckie Boże Narodzenie jest spokojnym, uroczystym okresem. W niektórych regionach poprzedzane jest postem. Gorący okres rozpoczyna się 6 grudnia w dniu Świętego Mikołaja (St. Nicholas), kiedy to wszyscy wymieniają się podarunkami i trwa aż do 6 stycznia - święta Trzech Króli. Na dzień przed Bożym Narodzeniem i Nowym Rokiem dzieci śpiewają coś na wzór kolęd, chodząc od domu do domu. Te kolędy mają błogosławić domostwa. Często kolędy te są śpiewane przy akompaniamencie małych metalowych trójkącików i małych glinianych bębenków. Za śpiew dzieci często nagradzane są słodyczami i suszonymi owocami. Słowo kolęda pochodzi od greckiego tańca zwanego "Choraulein", który był tańczony w Grecji przy muzyce fletowej. W późniejszym okresie rozpowszechnił się on bardzo w Europie a najbardziej we Francji gdzie oprócz muzyki fletowej zaczęto jeszcze śpiewać. Początkowo kolędy śpiewano podczas różnych świąt ale śpiewano je głównie w czasie Bożego Narodzenia. W Grecji Dzień Nowego Roku jest to Dzień Świętego Bazylego (St. Basil) jest to czas dawania sobie prezentów tak jak u nas w Wigilię. Tak więc St. Basil jest to właściwy grecki święty Mikołaj.
St. Nicholas jest także bardzo istotny w Grecji. Jest on świętym - patronem marynarzy. Zgodnie z grecką tradycją jego ubiór jest nasiąknięty solanką, po jego brodzie ścieka woda morska a jego twarz jest pokryta potem gdyż ciężko walczył z falami, które chcą zatopić statek. Grecki statek nigdy nie opuści portu bez ikon na pokładzie przedstawiających Świętego Mikołaja. Po 40 dniach postu Boże Narodzenie jest bardzo oczekiwane przez dzieci tak jak i przez dorosłych. Na świąteczną ucztę kobiety pieką dla całej rodziny ceremonialną "pastries", podawaną po mszy świętej w kościele w dniu Bożego Narodzenia, "Melomakarona" ciasteczka nadziewane orzechami, które się macza w miodzie, "Kourambiedes" białe ciasteczka posypane cukrem pudrem. Na prawie każdym stole można znaleźć "Christopsomo" ("Chleb Chrystusa"). Jest to okrągły bochenek ozdobiony na szczycie krzyżem, wokół którego ludzie stawiają symbole z ciasta przedstawiające wszystko to co oznacza długotrwałość. Jeśli biesiadnicy pochodzą z wyspy i są rybakami na ich stole zobaczysz chleb z rybą, jeśli posiadają farmę lam na ich chlebie będą małe lamy. Choinki nie są powszechnie używane w Grecji. W prawie każdym domu głównym symbolem świąt jest płytka drewniana misa z kawałkiem drutu, na którym misa jest zawieszona poprzez obręcz, od której wisi gałązka bazylii zawinięta wokół drewnianego krzyża. W misie znajduje się niewielka ilość wody (aby bazylia nie zwiędła). Raz dziennie jeden z członków rodziny, zazwyczaj matka zanurza krzyż i bazylię w poświęconej wodzie i kropi tym każdy pokój w domu. Grecy wierzą że ten rytuał utrzymuje z daleka od domu "Killantzaroi". Killantzaroi są gatunkiem goblinów (albo krasnoludków), które zjawiają się tylko w okresie 12 dni przed świętami Bożego Narodzenia do święta Trzech Króli czyli do 6 stycznia. Te małe kreaturki wychodzą z pod ziemi i wślizgują się do domów przez kominy. Są bardzo złośliwe i łobuzerskie, wywołują pożary, jeżdżą okrakiem na ludzkich plecach, plączą końskie ogony i sprawiają, że mleko robi się zsiadłe. Ogień w kominku jest utrzymywany przez 12 dni i nocy aby powstrzymywał duchy przed wślizgnięciem się przez komin. Ciekawa jest historia wizyt świętego Mikołaja w innych krajach! Nawiasem mówiąc St. Nicholas i St. Claus to nie jest to samo! Oryginalny Santa Claus, - St. Nicholas, urodził się w IV w. w Turcji. Byś on bardzo pobożny od młodych lat, poświęcił swoje życie chrześcijaństwu. Był bardzo hojny dla biednych. Ale katolicy gardzili nim. Wtrącili go do więzienia i torturowali. Został on zapamiętany za swą miłość i wielkoduszność dla dzieci. Dziś jest on patronem marynarzy na Sycylii, w Grecji i Rosji. Jest on też oczywiście patronem dzieci. Barwną legendę o Św. Mikołaju utrzymują żywą Holendrzy. W XVI w. w centrum Holandii, dzieci umieszczały swoje drewniane buty (saboty) za piecem w nadziei, że zastaną w nich niespodziankę. Ten zwyczaj jest wciąż żywy teraz już bez drewnianych butów i jest obchodzony w nocy z 5 na 6 grudnia, dzień przed urodzinami St. Nicholas 6 grudnia, kiedy to dzieci i dorośli wymieniają się podarunkami. Po holendersku St. Nicholas wymawia się Sint Nikolaas, co w końcu stało się angielskim Santa Claus. W 1822 roku Clement C. Moore wydał swój sławny wiersz "A Visit from St. Nick", który później został wydany jako "The Night Before Christmas". Moore jest kreatorem współczesnego obrazu Santa Clausa jako bardzo grubego człowieka w czerwonym ubraniu. Obchodzi on swoje święto 25 grudnia. St Nicholas i St. Claus są ubrani na czerwono i maja białe brody. Ale strój St. Nicholasa przypomina strój biskupi, przybywa on na szarym koniu i nie ma nic wspóolnego z reniferami. Obecnie mówi się, że St. Nicholas pochodzi z Hiszpanii! Prezenty w Grecji są wręczane na St. Basil's Day - 1 stycznia. W tym dniu ma miejsce także "odnowienie wód". Jest to rytuał w którym wszystkie dzbany z wodą są opróżniane i uzupełniane z nowym "St. Basil's Wather". Wielkanoc zawsze była ważniejszym świętem dla Greków ale to się powoli zmienia i święta Bożego Narodzenia staja się coraz ważniejsze. Tradycje się upraszczają ale nadal "chleb Chrystusa" jest podawany przy wielkiej uczcie bożonarodzeniowej. Obecnie w większych miastach można zobaczyć ulice przystrojone w lampki i dekoracje. Ateny są bardzo dobrym przykładem ożywienia świąt, gdzie burmistrz miasta Dimitris Avramopoulos dodał kolorytu świętom Bożego Narodzenia instalując największą w Europie choinkę. Powoli zostaje też przejmowana zachodnia tradycja wysłania kart z życzeniami świątecznymi do przyjaciół i rodziny.
ANGLIA
Tradycyjny świąteczny posiłek spożywa się w pierwszy dzień Bożego Narodzenia. Składa się on przede wszystkim z pieczonego indyka nadziewanego kasztanami, różnorodnych "puddingów" oraz owoców i orzechów. Inną typową dla Brytyjczyków tradycją jest przygotowywanie pantomim (!). Mężczyzna odgrywa rolę kobiecą; "ona " nie jest zbyt piękna, ale wszystkich rozśmiesza do łez. Tego typu przedstawienia są bardzo lubiane, zwłaszcza za dużą dawkę śmiechu, jakiej dostarczają nie tylko tym najmłodszym, ale też i tym "dużym" członkom rodziny. W Anglii przygotowania przed najbardziej uroczystymi świętami zaczynają się już w połowie listopada. Najpiękniej wyglądają wtedy główne ulice Londynu - Oxford i Regent Street. Anglików ogarnia szał kupowania gwiazdkowych prezentów. Otwiera się je w drugi dzień świąt, zwany Boxing Day (nazwa pochodzi od XIX wiecznej tradycji, polegającej na tym, że bogaci ludzie dawali swoim pracownikom pudełka z prezentami w środku).
25 grudnia (Wigilii Anglicy nie świętują). Następnie na stole pojawia się Christmas pudding - słodka potrawa o konsystencji budyniu, przyrządzona z kaszy i jaj, z dodatkiem rodzynek, suszonych śliwek i migdałów oraz pierniczki i orzechy. O godz. 15 każdy Brytyjczyk wstaje od stołu i zasiada przed telewizorem. Wtedy bowiem królowa wygłasza do swoich poddanych świąteczne orędzie15 każdy Brytyjczyk wstaje od stołu i zasiada przed telewizorem. Wtedy bowiem królowa wygłasza do swoich poddanych świąteczne orędzie. Po rodzinnym obiedzie londyńczycy wylegają zwykle na Trafalgar Square, gdzie chóry z różnych stron świata śpiewają kolędy. Prezenty roznosi Anglikom wigilijna nocą Santa Claus - bliski kuzyn naszego Mikołaja. Domownicy odnajdują je rano. Wyspiarze obdarowują się z okazji Bożego Narodzenia dwukrotnie: w przeddzień Wigilii, w tzw. boxing day bliskie osoby wręczają sobie pięknie opakowane pudełeczka z drobiazgami.
NIEMCY
To właśnie z tego kraju zapożyczyliśmy zwyczaj strojenia w bombki, świecidełka i łańcuchy jodłowego lub świerkowego drzewka. U naszych zachodnich sąsiadów równie ważny jak Boże Narodzenie jest okres adwentu, czyli oczekiwania na świąteczne dni. Na ok. 3 tygodnie przed Gwiazdką w domach zawiesza się kalendarze adwentowe, szczególnie lubiane przez dzieci. Każdego bowiem dnia, zbliżającego do Wigilii, wolno odsłonić kolejne okienko, za którym kryje się czekoladka lub rozpakować maleńką paczuszkę z drobnym upominkiem. Zarówno katolicy, jak i protestanci siadają do kolacji w Wigilię, lecz w wielu domach nie jest ona szczególnie wystawna. Nie zawsze przestrzega się postu. Posiłek zjada się pośpiesznie, bo dopiero po nim wolno rozpakować prezenty. Bardziej uroczysty jest świąteczny obiad z gęsią jako głównym daniem. Niemcy podobnie jak Polacy, wspólnie śpiewają kolędy
Polska
W wigilię dzieci wypatrują na niebie pierwszej gwiazdki. Kiedy ją zobaczą, cała rodzina zasiada do uroczystej wieczerzy. Na pamiatkę narodzenia Jezusa w stajence kładzie się pod obruz sianko. Na stole stawia się zawsze jedno nakrycie więcej dla niespodziewanego gościa. Przed kolacją wszyscy dzielą się opłatkiem i składają sobie życzenia, zapominając o wcześniejszych kłótniach i nieporozumieniach. Jest to bardzo wzruszająca chwila. W polskiej tradycji przygotowania Bożego Narodzenia rozpoczynają się adwentem. Okres świąt kończy się 6 stycznia, w dniu Trzech Króli. W czasie świąt dzieci przebrane za diabły, anioły, pasterzy obchodzą domy i śpiewają kolędy. Dostają za to drobne pieniądze i słodycze. Jeśli jest dużo śniegu, można urządzić wspaniały kulig z pieczeniem kiełbasek na ognisku i śpiewami.
Słowacja
Na Słowacji święty Mikołaj z przebierańcami w maskach przegania z domów śmierć. Ma on wygląd przerażającego upiora z kosą w ręku. W czasie adwentu najmilszym dniem dla dzieci jest 6 grudnia. Czyszczą one swoje buty i stawiają je na parapecie okna, aby otrzymać prezent od Świętego Mikołaja. W wielu rodzinach urządza sie dzieciom małe święto. Dorośli przychodzą przebrani za świętego Mikołaja, diabła i anioła i podczas gdy dzieci śpiewają, wręczają im prezenty. Między Bożym Narodzeniem a dniem Trzech Króli wypada "dwanaście świętych dni". W tym czasie ludzie przebierają się i tańczą przy muzyce, podtrzymując dawne ludowe zwyczaje związane z bliskim końcem zimy.
Austria
Święty Mikołaj przychodzi w towarzystwie diabłów, czyli Krampusów. Są to przebierańcy, którzy straszą nieposłuszne dzieci. Boże Narodzenie jest tu najważniejszym świętem w roku. Wszyscy starają się je spędzić z rodziną. Wieczorem 24 grudnia zamyka się restauracje, kina i teatry. Trwają ostatnie przygotowania do świąt. W adwencie zapala się świece. W pierwszą niedzielę jedną, w drugą dwie... Na placach wielu miast i wsi stoją ogromne choinki. 24 grudnia na ulicę wychodzą tłumy dzieci, często w towarzystwie babci czy dziadka. Rodzice zajmują sie wtedy przystrajaniem drzewka, które do tej pory czekało ukryte na strych lub w piwnicy. W stolicy Austrii Wiedniu, w parku niedaleko ratusza przez cały grudzień panuje nastrój święta i zabawy. Pośród bajkowych dekoracji stoją pięknie ozdobione drzewa
A teraz trochę ogólniej o Mikołaju
Kliknij